Blogger templates


...KATEGORIE:.......DIY.......KULINARNIE....... KULTURA I SZTUKA.......LUMPEKSY.......MODA.......MOIM ZDANIEM.......ZDROWIE I URODA..

poniedziałek, 2 lutego 2015

FRYTKI KORZENNE

Wiem, że zwyczajne ziemniaczane fryty się nie mogą znudzić (przynajmniej ja mogłabym jeść je dzień w dzień!), ale może by tak od czasu do czasu spróbować czegoś nowego?

Oto przed Wami super-prosty pomysł na pieczone frytki korzenne. Pomysł jest prosty (wykonanie też), ale ja jakoś... nigdy sama na niego nie wpadłam. Dopiero ostatnio w Vedze zobaczyłam w menu frytki korzenne i doznałam olśnienia. Oczywiście, jak na złość, wtedy jeszcze warzywa nie były pokrojone i nie mogłam ich zamówić. Zrobiłam więc sobie sama w domu! Jacek jadł, aż mu się uszy trzęsły i namawiał, żebym robiła takie częściej, więc chyba mogę pchnąć ten przepis dalej.

Składniki (na 2-3 porcje):
1 średni seler, 
2 średnie (albo 1 duża) marchewy, 
1 duża pietruszka, 
2 średnie ziemniaki, 
4 łyżki oleju
sól, pieprz, zioła prowansalskie

I do dzieła!
Warzywa dokładnie myjesz i kroisz tak jak normalne fryty. Do woreczka do pieczenia wsypujesz przyprawy, zalewasz olejem, lekko mieszasz. Potem wrzucasz tam frytki (wyjdzie dużo, więc trzeba będzie na kilka razy, chyba, że masz naprawdę duże worki na zwłoki do pieczenia), potrząsasz na wszystkie strony i właściwie cała robota za Tobą. Teraz wysypujesz frytki na blachę, wstawiasz piekarnik na 200 stopni i pieczesz ok. 30-40 minut. Po 15-20 minutach pamiętaj, aby w miarę możliwości przerzucić frytki na drugą stronę (ja po prostu potrząsnęłam blachą)!

Ja podałam te frytki z kotletami z buraka i sałatką, ale właściwie można je jeść i same - jedynie z keczupem. Mniam!

No to smacznego!
________________________

Podoba Ci się wpis? Polub mnie na Facebooku,  obserwuj na Bloglovin lub Twitterze!

14 komentarzy:

  1. Wyglądają smakowicie. Też spróbuję, a co trzeba sięgać po nowości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, nie można popadać w rutynę! ;)

      Usuń
  2. super frytki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Albo ostatnio dużo piszesz o nawykach żywieniowych albo mam takie szczęście, że akurat na te teksty trafiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasia W., staram się dużo o weganizmie pisać poprzez przykłady (właśnie przepisy, wegańskie słodycze itp.), liczę, że może komuś pomoże to w przejściu na dobrą stronę mocy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Apetycznie wygląda to danie i jest takie kolorowe. Tylko nie wiem jak zrobić kotleta z buraków :) a uwielbiam warzywa pieczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kotlety z buraka robi się analogicznie jak te z marchewki, na które przepis podawałam tu: http://m-ortycja.blogspot.com/2014/11/do-czego-przydaje-sie-sokowirowka.html :)

      Usuń
  6. Ej, a takie fryty to nie są w zasadzie słodkawe? Bo mi marchewka i pietruszka "poddana procesom termicznym" kojarzy się wyłącznie ze słodkawym smakiem, który mi nijak do frytek nie pasi. Jak to jest w rzeczywistości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeee, nie są słodkawe, jak przyprawisz przed pieczeniem, to są takie akurat w sam raz, ja jeszcze solę je po pieczeniu, bo lubię jak fryty są porządnie słone :P

      Usuń
  7. nie ma szans żebym całkowicie zrezygnowała z mięsa, ale ograniczam! dzięki takim wpisom jest to o wiele łatwiejsze :) chcę więcej!

    tortilla!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się cieszę :) A przepisów więcej będzie, możesz być o to spokojna, ostatnimi czasy dużo w kuchni tworzę ;)

      Usuń
  8. Fryty przeboskie :) Synowi (lat 3) najbardziej podobało się miętolenie w foliówce i choćby tylko dla tego miętolenia będziemy przepis powtarzać :) dzięki!
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  9. Twój przepis mnie zaintrygował, muszę go wypróbować! Więc dziś na obiad z pewnością będą frytki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają pysznie! <3 A próbowałaś zrobić frytki z batatów? Moje ostatnie odkrycie, też fajna odskocznia od tradycyjnych. :)

    OdpowiedzUsuń