Blogger templates


...KATEGORIE:.......DIY.......KULINARNIE....... KULTURA I SZTUKA.......LUMPEKSY.......MODA.......MOIM ZDANIEM.......ZDROWIE I URODA..

sobota, 30 sierpnia 2014

Sierpniowe migawki

Sierpień minął mi, w sumie jak wszystkie miesiące w tym roku, nadspodziewanie szybko, ale dużo fajnych rzeczy się działo, więc mu to wybaczam. A że miesiąc chyli się ku końcowi, tradycyjnie zapraszam Was na jego podsumowanie w zdjęciach!
1 - Zupełnie spontanicznie zaklepałam sobie szybki termin w studio (takie szczęście - rezerwowali już na październik, ale 10 minut przed tym, jak napisałam, zwolnił się termin!) i w końcu dałam upust memu bzikowi na punkcie "Alicji w Krainie Czarów" 
2 - To był zdecydowanie miesiąc bardzo towarzyski! Tutaj na dachu hotelu Monopol na kulturalnej kawusi, która, oczywiście, skończyła się na piwie...
3 - Bardzo przyjemny efekt czasu na regularne i porządne posiłki
4 - Polatałam też po Wrocławiu z aparatem dokumentując piękne murale - efekt znajdziecie TU.
5 - Najpiękniejsze kotałkowe rajty, w dodatku moje! Dzięki, Jagód!
6 - Lansuję nową modę - selfie skanerem!

1 - Prawdopodobnie najprzyjemniejsza część tego miesiąca - wyjazd na 9-dniowe wakacje!
2 - Najpierw zaliczyłam Warszawę, odwiedzając przyjaciółkę.
3 - I w takim fantastycznym łóżku spałam! Baldachim jest teraz na mojej liście "to do asap" :)
4 - Z "moim" szkieletem w piekielnie nudnym centrum nauki Kopernika. Nie mam pojęcia, czym ludzie się tak jarają. Mnie zachwyciły jedynie bańki, niewidzialna harfa i ogromne koło, w którym można udawać chomika.
5 - Mój zestaw podróżny. Dementuję od razu wszelkie plotki, jakobym miała hemoroidy. To jest moja podróżna poduszka POD GŁOWĘ, ludzie.
6 - Po trzech dniach w stolicy szybko teleportowałam się do Łeby.

1 - A nad morzem, jak to nad morzem, trzeba było wciągnąć gofra, bez tego się wyjazd nie liczy!
2 - Piękna filiżanka w Muzeum Erotyki, które miałam przyjemność zwiedzić nad morzem (o łebskich atrakcjach turystycznych i tym, jak się na nie zapatruję, przeczytacie TU).
3 - Zwykła zabawka, mała huśtawka i takie tam. Jakkolwiek konia na biegunach zwać, miałam niezła radochę, gdy dorwałam go na wystawie zabawek z PRL-u!
4 - A tutaj macie najlepsze selfie świata. W Illuzeum, które baaaardzo polecam każdemu, kto się do Łeby wybiera.
5 - Ponieważ szczęśliwi czasu nie liczą, sprawiłam sobie fejkowy tatuaż (TUTAJ macie instrukcję jak zrobić coś takiego samemu w domu) z zegareczkiem, który stoi w miejscu. No bo niby jakby miał chodzić?
6 - Na końcowosierpniowe przedszkolne i szkolne oferty supermarketów zawsze się rzucam jak jakiś psychol. A jako, że jestem dużym dzieciorem, nie mogłam odmówić sobie zakupu miliona pięknych naklejek (nawet z jednorożcami są!!!).

1 - Biedronka (bo z niej te naklejki) skusiła mnie również pomadkami w neonowych kolorach (recenzja TUTAJ).
2 - Pomadki świetnie dają radę na co dzień, jak się je pomiesza - na zdjęciu widzicie fiolet i niebieski zmieszane mniej więcej pół na pół, co daje piękny efekt sinych ust.
3 - Po trzech tygodniach ukrywania przed słońcem, moją ślicznotkę, wygojoną już, wreszcie mogę wystawiać na widok publiczny, hell yeah.
4 - Miałam dość blondu, więc trochę sobie włosie przyciemniłam. Najwyższa była na to pora.
5, 6 - Wiem, że miesięczne migawki bez zdjęć moich kotałków są niekompletne, więc proszę Was bardzo. Po więcej zdjęć futrzaków kieruję na mego instagrama.

________________________

Podoba Ci się wpis? Polub mnie na Facebooku,  obserwuj na Bloglovin lub Twitterze!

10 komentarzy:

  1. bardzo barwny miesiąc, zazdraszczam Ci go :* mój sierpień był bezpłciowy,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przynajmniej też się wytatuowałeś! :)

      Usuń
  2. Świetny tatuaż!Też się rzucam na te akcesoria szkolne jak głupia..
    Przesłodkie koteczki, aaaaa <3

    OdpowiedzUsuń
  3. brzucha zazdroscic mozna spokojnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak można mieć taaaki brzuch jedząc gofry (nawet rzadko) i pijąc piwo :) Podziwiam, bo sama zdrowo jem, ćwiczę i pomimo szczupłości do takiego mi daleko. Nawet mając niedowagę, nie dorobiłam się takiej dechy ;) Wielkie zazdro! Od miesiąca stała czytelniczka Lilka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po wakacjach już nie jest taką dechą, bo, jak wspominałam, urlop to jeden wielki cheat day, ale podejrzewam, że wkrótce do tego stanu powróci, bo znów nie mam czasu, by porządnie się najeść :D

      Usuń
    2. Szczęśliwcom spada z brzucha, nieszczęśliwcom z cycków ;) L.

      Usuń
    3. Ja mam takie małe cycki, że nie ma mi co z nich spadać :D

      Usuń
  5. Oj zdziwiłabyś się - też tak myślałam :D L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o cyckach? ja bym w sumie nie płakała, jakby mi z nich spadło. pamiętam, jak kiedyś przybrałam na wadze, aż tak, że właśnie mi w cycki nawet poszło (choć zazwyczaj idzie tylko w biodra i pupę), i byłam strasznie wściekła, bo lubię mieć małe cycki, są wygodne, zdrowe dla kręgosłupa i można chodzić bez stanika bez ryzyka zwisów w przyszłości :D

      Usuń