Wszyscy (no ja wiem, ja wiem, że nie wszyscy, ale przy okazji wyborów, mam takie wrażenie) mówią, że trzeba się opowiadać po stronie PO albo PISu. Że trzeba wybierać mniejsze zło, skoro dobro i tak nie ma szans. Sory, misie pysie, ale to nie jest demokracja.
.jpg)