czyli street artu z mego pięknego miasta część trzecia, lecz wciąż na pewno nie ostatnia! Patrzcie tylko, jak u nas kolorowo!
Blogger templates
...KATEGORIE:.......DIY.......KULINARNIE....... KULTURA I SZTUKA.......LUMPEKSY.......MODA.......MOIM ZDANIEM.......ZDROWIE I URODA..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą murale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą murale. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 czerwca 2015
poniedziałek, 10 listopada 2014
Wrocławskiego street artu część druga, ale nie ostatnia
Dacie wiarę, że te Muminki cały czas sobie czekały na mnie w podwórku naprzeciwko mojego nowego domu i nikt nie raczył mnie o tym poinformować? Skandal!
środa, 17 września 2014
Konkurencja dla Banksy'ego: Zacharevic
W moim sercu jest dużo miejsca na ulicznych artystów i z miłą chęcią przyjmuję tam kolejnych uzdolnionych. Ostatnio na przykład otworzyłam je przed Ernestem Zacharevicem.
wtorek, 12 sierpnia 2014
Wrocławski street art
“Graffiti to jedno z niewielu narzędzi, jakie masz, kiedy nie masz prawie nic. I nawet jeśli nie stworzysz obrazka, który zwalczy ubóstwo na świecie, przynajmniej sprawisz, że ktoś się uśmiechnie, kiedy będzie się odlewał.”
- tako rzekł Banksy.
Sztukę uliczną wielbię pasjami (namiętnie kolekcjonuję dokumentację z całego świata w folderze na Pintereście). Gdy tylko odkryję mural, którego jeszcze me oczy nie widziały, muszę przystanąć i dokładnie go sobie obejrzeć, szczegół po szczególe. A potem, oczywiście, wyciągam telefon lub aparat i fotografuję, na pamiątkę. O tym, co w muralach jest zachwycającego, napisała już Ryfka, więc nie będę dublować. Zostawiam Was z dziełami zdobiącymi wrocławskie mury.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

