Moi drodzy, wracam z cyklem. Licencjat napisany, sesja za mną, więc wreszcie będę miała trochę więcej czasu na bloga ;) A co do tematu dzisiejszego wpisu, to nie wiem, jak taka zbzikowana kociara jak ja mogła pominąć ten zwierzęcy motyw...
To postać powszechnie znana,
